Mieszkanie pod Warszawą ma to do siebie, że albo czujesz się jak ubogi krewny, bo jedyne, czego uświadczysz w swoim mieście to dziadostwo, albo... czujesz się jak ubogi krewny, ponieważ jeśli już coś zaczyna funkcjonować na w miarę porządnym poziomie, musisz zapłacić trzykrotność warszawskiej ceny, żeby tego spróbować.
Ale.
Powyższe nie dotyczy dbania o sprawność fizyczną w przybytkach prężących się ciał i umacniania własnej wartości poprzez wygląd.