Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktualności. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą aktualności. Pokaż wszystkie posty

sobota, 21 marca 2015

zaćmienie. poniekąd umysłowe.

tym, którzy dzisiaj imprezują życzę mocnej i szybko regenerującej się wątroby, pozostali mogą sobie spocząć na minutkę i zapoznać się z mayday'owymi aktualnościami.


rozumiem, że zaćmienie słońca nie zdarza się codziennie, ale żeby cała polska żyła dla tych kilku minut, na które oczekuje przez dwie godziny z kliszami rtg i teleobiektywami w dłoniach, by po spektaklu napisać szybko pościk, ćwierknąć, wrzucić zdjęcie i zapomnieć? dziwne to, co najmniej dziwne.
a wiecie, że poprzednie zaćmienie widziane w pl przypadło w szczególny dla mnie dzień? dokładniuteńko w ten dzień. i dlatego, ku pamięci, poszłam wczoraj złożyć podanie o nowy dowód osobisty. akurat kiedy mąż wysłał do mnie sms, żebym obserwowała niebo (pewnie wszyscy pracownicy z jego firmy wylegli na zewnątrz, stąd ta wiedza), porzuciłam przypatrywanie się okolicznym sklepikarzom i urzędnikom zapychającym balkon pałacu ślubów, żeby wbić się czasowo w razie niespodziewanej kolejki. 

o, jak miło posłuchać społeczeństwa w poczekalni.

czwartek, 22 stycznia 2015

linki, sznurki, gumki z majtek


kapuściński, kawał egoisty, ale i świetnego faceta, powiedział w wywiadzie, że jeśli się w dzisiejszych czasach pisze, trzeba bardzo dużo czytać. nie do końca ułożyłam się ze składnią, ale pomijając pierdoły sens tej prostoty powala na kolana. rysiek trafił w sedno (wszystkie ryśki to fajne chłopaki), choć nie jestem pewna, czy zorientował się o dwuznaczności tej wypowiedzi. wyedukowany kulturalnie czytelnik z każdą przeczytaną książką, obejrzaną wystawą, spektaklem czy filmem osiąga pewien stopień wtajemniczenia, który przestaje mu wystarczać po zaspokojeniu potrzeby wiedzy (ergo przyjemności). różnorodność jest w cenie. z drugiej strony autor mający apetyt na większe grono odbiorców musi wiedzieć, co nas kręci, co nas podnieca. masówka daje profity, jednak trywializuje jakość.

wtorek, 13 stycznia 2015

aktualności

wyspać się, czy zmęczyć na zumbie?
wciskać w siebie wychładzającą organizm zieleninę i poczytać książkę, czy zapchać się kanapką i latać ze ścierą po domu?
warczeć na domowników, czy olać domowników?

wyborny wybór, prawda?

nie odczułam bożonarodzeniowego przejedzenia, bo i nie kojarzę świąt z gniciem przy stole, ale okołosylwestrowy wypad dał mi się we znaki. nie pomogło zajadanie wszystkiego chlorellą (jakby mogła stanowić antidotum na przesyt), ani noworoczne wygibasy.

zumba
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...