środa, 15 października 2014

mła

Że ja?
Czy to rodzaj terapii? Autoterapii? Psychoterapii?
Powiecie, że bezproblemowy człowiek nie zadaje takich pytań, tylko jedzie z koksem. Przecież prowadzenie bloga to forma ekshibicjonizmu... Fatalny slogan, moim zdaniem, według którego bloger nie musi mieć mózgu, tylko tupet. 
A ja cenię jednak bardziej tych, którzy płyną swoim nurtem nie narzucając własnych poglądów, zwracają uwagę na szczegóły, potrafią wypowiadać się na kontrowersyjne tematy bez wszczynania sporów z podniesionym głosem i ciśnieniem. 

Unikam sytuacji, które zmuszają mnie do obcowania z nadpobudliwymi egoistami. Niestety, często nie mam wyboru, zaciskam więc zęby i staram się zachować kontrolę wespół z kulturą osobistą. Gdybym była zmuszona sporządzić własne CV, napisałabym w nim, że jestem odporna na stres, ale nie na chamstwo. Z ust ludzkich płyną potoki słów budzących odrazę. Z ust ludzkich płynie agresja, wobec której osobie dobrze wychowanej trudno się ustosunkować. Dlatego w wolnym czasie wolę schować się za aparatem i szydełkiem, znajomych zaś selekcjonować zgodnie z moim rytmem bicia serca.


Nie mam zdjęć z sobą w roli głównej, bezproblemowo pozuję jedynie w grupie osób, z którymi czuję się komfortowo i na luzie, czasem na procencie, trzeba przyznać. Powyższe zrobione jest przez męża jak zwykle podczas wakacji i jak zwykle znienacka, choć nie do końca, bo rysy twarzy mam delikatnie napięte. Oto niecała, bo lekko sztuczna ja, gdyby ktoś mnie jeszcze nie znał.


28 komentarzy :

  1. Swietne zdjecie, takie radosne i pogodne - super! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdjęcie udane- wyglądasz na zupełnie wyluzowaną i szczęśliwą! Ale też wolę stać raczej po drugiej stronie obiektywu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. grzywka mi się ułożyła na podobieństwo morskiej fali ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. a taki mam problem z włączeniem go na hasło: uśmiechnij się

      Usuń
  4. Też dobieram znajomych na podstawie rytmu własnego serca i... uszu - nie potrafię słuchać (i przebywać w towarzystwie) ludzi, którzy sączą jad z byle powodu. A uśmiech piękny- wcale nie widać, że lekko sztuczny ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pewnie nie musisz? ja mam to wpisane w życiorys jeszcze na kilka ładnych lat

      Usuń
  5. Jesteś bardzo fotogeniczna :) ja niestety mam problem ze swoimi zdjęciami ... zazwyczaj albo dziwna mina ,albo zamknięte oczy - jak wiem że mam robione zdjęcie to na bank te dwie rzeczy jednocześnie :)

    Piękny kolor kolczyków :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, nie jestem, seryjnie. reszta na twoim blogu.
      jaki widzisz kolor kolczyków?

      Usuń
    2. coś a'lafala, czyli niebieska miętka

      Usuń
  6. Cunda jesteś i uśmiech równie piękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jako, że jestem na dobrej drodze do nauki przyjmowania komplementów bez podtekstów, serdecznie podziękuję

      Usuń
  7. Lucy Kochana! Spóźniona ostatnio ze wszystkim jestem i ominęło mnie zamknięcie Twojego bloga, ale tęskniłam ...:) Teraz dotarłam tutaj i cieszę się bardzo!
    Tak więc witaj na nowo! Wrócę poczytać w wolnej chwili, buziaki!
    PS. Piękna buźka, ale i to ubranko widoczne na zdjęciu niczego sobie :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiele cię nie ominęło, moni, naprawdę.
      odwzajemniam buźkę :*

      Usuń
  8. co pamiętam Twoje zdjęcia to właśnie taka jesteś na nich radosna

    OdpowiedzUsuń
  9. klimat nadmorski jest baaaardzo twarzowy. Bardzo. Nawet dorszem nie zajeżdża, nic, tylko pure joy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bez dorsza? tak serio? może dlatego, że ja na karmazynach hodowana

      Usuń
  10. super fotka. tez mało odporna jestem na głupotę, a raczej na jad w ludziach, dlatego dobrze mi tu gdzie jestem, bo poliglota ze mnie rzaden i łatwo mi się wyłącza i po prostu nie rozumiem :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...